lutego 28, 2015

Silikonowe Babeczki od Tupperware - recenzja

Kilka dni temu w ramach rozpoczętej współpracy, dostałam od Tupperware do przetestowania foremkę Silikonowe Babeczki. Upiekłam w niej przepyszne muffinki z krówkami, na które przepis umieszczę już wkrótce. Jaki był efekt testu foremki i czy warto ją kupić? Zobaczcie sami. :-)


Pierwsza myśl po rozpakowaniu przesyłki: duże otwory na babeczki, super! Nie spotkałam wcześniej takiej formy, raczej standardowe, małe muffinkowe. To duża zaleta. 



Foremka jest odporna na temperatury od -25 do 220 stopni, co oznacza, że możemy również przechowywać ją w zamrażarce, do mrożonych deserów. Jest wykonana z dobrej jakości materiału, nie wydziela żadnego zapachu. Z foremkami silikonowymi innych firm mam niestety przykre doświadczenia w tej kwestii, zwłaszcza przy pierwszym pieczeniu.

Od razu postanowiłam postawić Silikonowe Babeczki przed niemałym wyzwaniem i upiec muffinki, które bez wysmarowania formy i papilotek przyklejają się do niej tak, że nie ma szansy by je wyjąć. Z racji tego, że foremka jest silikonowa nie wysmarowałam jej tłuszczem, nie wyłożyłam również papilotek. 


Dla porównania piekłam w tym samym czasie muffinki w blaszanej, standardowej formie. 


Muffinki, choć były jeszcze ciepłe dosłownie wyskoczyły na talerze z foremki. Nie było żadnego problemu z przyklejającym się ciastem. Idealnie. Zwykłą foremkę zapomniałam nasmarować przed pieczeniem i było ciężko.

Największą różnicę zauważyłam kiedy nadszedł czas mycia. Silikonowe Babeczki od Tupperware - 1,5 minuty. Zwykła blaszka - 10 minut szorowania + cała noc moczenia. Przypieczone krówki to dość trudny przeciwnik. ;-) Zresztą zobaczcie sami:


Podsumowując, foremkę oceniam na 6. Na pewno będę często jej używać. Poniżej efekt wypieków. Przepis wkrótce. :-)



4 komentarze:

  1. Bardzo fajna foremka. Lubię ich produkty i mam kilka w kuchni :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mozesz porownywac blachy silikonowej do zwyklej. Do zwyklej mazz papilotki i tez muffiny same wyskocza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, używam papilotek i niekoniecznie, na pewno nie w przypadku muffinek z krówkami. :) Krówki to trudny przeciwnik, roztopione przyklejają się do formy razem z papilotką i wygląda to podobnie - tyle że dochodzą do tego jeszcze porwane strzępki papieru.

      Mój główny zamysł był taki by pokazać ludziom nie mającym styczności z formą silikonową dlaczego warto w nią zainwestować. Ja sama kiedyś kupiłam tańszą i zraziłam się niemal na amen, bo śmierdziała plastikiem i gumą przy pieczeniu. Użyłam 3 razy i zrezygnowałam.

      Usuń
  3. A powiedz mi czy można ją może myć w zmywarce? Bo planuje zakup i nie wiem jaką wybrać. Wolałabym sylikonową przez wzgląd na łatwość przechowywania, ale nie cierpię myć takich rzeczy:P

    OdpowiedzUsuń

Każde odwiedziny i każda opinia bardzo mnie cieszą. :)
Zachęcam do napisania do myślisz o moim przepisie.

top social

TOP